Mira Voss
Latarniczka- Nosi srebrny pierścionek matki na lewej dłoni.
- Prowadzi rejestr latarni szyfrem.
Pisanie powieści natywnie z Agentem
Pisanie w parze
Pisz sam, oddaj Agentowi pióro albo wymieniajcie się akapitami.
Najpierw przejrzyj plan rozdziału, potem szkic trafia do edytora.
Akceptuj lub odrzucaj każdy diff; bez ciebie nic nie wchodzi.
Omów sugestię na miejscu albo otwórz panel Assistant.
Burza zagnała ich oboje pod latarnię; słony deszcz walił w drzwi, które Mira zaryglowała godzinę wcześniej. Woda morska spływała po kamiennych stopniach i zbierała się w mosiężnej prowadnicy windy lampy. Na zewnątrz dzwon portowy nadal bił, choć na molo nie został już nikt, kto mógłby liczyć uderzenia.
Rhee strząsnął wodę z płaszcza. Ona obróciła pierścionek na prawej dłoni i czekała. Wyglądał szczuplej niż na portrecie gończym, ale blizna pod szczęką była dokładnie tam, gdzie wskazywał rejestr. Mira trzymała kciuk na szwie mankietu, pod którym ukryła klucz do rakiety alarmowej.
— Śledziłeś mnie — powiedziała Mira. W laterni pachniało dymem oleju i mokrą liną, a każda szyba drżała od wiatru. Czekała, aż on odezwie się pierwszy, słuchając skrzypienia schodów za jego plecami. Stanęła między nim a schodami. — Daj mi jeden powód, żebym nie dała sygnału flocie. Jej dłoń odnalazła zimny mosiężny klucz pod mankietem. Jej głos wzbił się ponad burzę, zanim zdołała go powstrzymać. Jej głos wzbił się ponad burzę, zanim zdołała go powstrzymać. Nie cofnęła się. Jej dłoń została pod mankietem, zaciśnięta na zimnym mosiężnym kluczu. „Jeden powód”, powiedziała Mira tak cicho, że burza niemal porwała te słowa, „żebym nie dała sygnału flocie.”
Podnieś stawkę: Mira blokuje schody i grozi, że da sygnał flocie.
Burza zagnała ich oboje pod latarnię; słony deszcz walił w drzwi, które Mira zaryglowała godzinę wcześniej. Woda morska spływała po kamiennych stopniach i zbierała się w mosiężnej prowadnicy windy lampy. Na zewnątrz dzwon portowy nadal bił, choć na molo nie został już nikt, kto mógłby liczyć uderzenia.
Rhee strząsnął wodę z płaszcza. Ona obróciła pierścionek na prawej dłoni i czekała. Wyglądał szczuplej niż na portrecie gończym, ale blizna pod szczęką była dokładnie tam, gdzie wskazywał rejestr. Mira trzymała kciuk na szwie mankietu, pod którym ukryła klucz do rakiety alarmowej.
— Śledziłeś mnie — powiedziała Mira. W laterni pachniało dymem oleju i mokrą liną, a każda szyba drżała od wiatru. Czekała, aż on odezwie się pierwszy, słuchając skrzypienia schodów za jego plecami.Stanęła między nim a schodami, odcinając mu jedyną drogę w dół. Jej głos wzbił się ponad burzę, zanim zdołała go powstrzymać.
Kapitan Rhee rozłożył puste ręce. „Przyszedłem oddać księgę”, powiedział, „zanim zrobi to za mnie flota.”
Przeróbka: Mira Voss blokuje schody, zamiast czekać.
Nowy akapit: Kapitan Rhee odpowiada i oddaje księgę.
AI w tekście
Bez bocznego czatu, bez kopiowania i wklejania. Wywołaj Agenta w wierszu, nad którym pracujesz — aby napisać dalszy ciąg lub przeredagować istniejący tekst — a wynik pojawi się na miejscu.
Pusty akapit to wejście do Agenta. Opisz scenę, a napisze fragment dokładnie tam, zakotwiczony w tym miejscu.
Zaznacz dowolne zdanie i powiedz Agentowi, jak je zmienić. Przeróbka trafia na miejsce, nigdy do osobnego wątku.
Zmiany w tekście stają się takimi samymi zakotwiczonymi, oznaczonymi kolorami propozycjami jak wszystko inne, więc nic się nie zmienia, dopóki nie zaakceptujesz tego przy zapisie.
Burza zagnała ich oboje pod latarnię; słony deszcz walił w drzwi, które Mira zaryglowała godzinę wcześniej. Woda morska spływała po kamiennych stopniach i zbierała się w mosiężnej prowadnicy windy lampy. Na zewnątrz dzwon portowy nadal bił, choć na molo nie został już nikt, kto mógłby liczyć uderzenia.
Rhee strząsnął wodę z płaszcza. Ona obróciła pierścionek na prawej dłoni i czekała. Wyglądał szczuplej niż na portrecie gończym, ale blizna pod szczęką była dokładnie tam, gdzie wskazywał rejestr. Mira trzymała kciuk na szwie mankietu, pod którym ukryła klucz do rakiety alarmowej.
— Śledziłeś mnie — powiedziała Mira. W laterni pachniało dymem oleju i mokrą liną, a każda szyba drżała od wiatru. Nie cofnęła się. Jej dłoń została pod mankietem, zaciśnięta na zimnym mosiężnym kluczu. „Jeden powód”, powiedziała Mira tak cicho, że burza niemal porwała te słowa, „żebym nie dała sygnału flocie.”
Kapitan RheeMewa
Przyszedł do latarni po księgę rachunkową.
→ Mira Voss
Wie, że sygnał floty można sfałszować. Widziała to raz w zatoce Harrow.
→ Pakt latarni
Pakt zostaje przypieczętowany w środku burzy.
9 · Sól na ranie
Mira znajduje księgę rachunkową przemytników.
10 · Pakt latarni
Przy lampie zostaje zawarty kruchy rozejm.
11 · Odpływ
Pakt pęka, gdy flota wraca do portu.
12 · Co zatrzymała burza
Burza zamyka dwoje wrogów w jednym pomieszczeniu.
Mira znajduje księgę rachunkową przemytników.
Starcie przy lampie kończy się rozejmem.
Powrót floty wystawia pakt na próbę.
Lampa płonie na zielono, gdy flota stoi w porcie.
Mira nosi srebrny pierścionek matki na lewej dłoni.
Rhee nigdy nie staje na molo przed zmierzchem.
Żywy kontekst opowieści
Index zamienia każdy rozdział w fakty, beaty i zasoby, które zatwierdzasz.
Jedno kliknięcie destyluje rozdział do propozycji do przeglądu.
Zatwierdzone propozycje działają od razu; odrzucone znikają.
Postacie i wątki są aktualne, gdy piszesz.
Diagnoza
Agent porównuje każdy nowy rozdział ze wszystkim, co ustaliła twoja historia.
Przed ostrzeżeniem czyta fakty, beaty i reguły świata.
Zamień fałszywy alarm w aktualizację kontekstu.
Popraw rękopis albo kontekst historii; oba zostają do przeglądu.
Burza zagnała ich oboje pod latarnię; słony deszcz walił w drzwi, które Mira zaryglowała godzinę wcześniej. Woda morska spływała po kamiennych stopniach i zbierała się w mosiężnej prowadnicy windy lampy. Na zewnątrz dzwon portowy nadal bił, choć na molo nie został już nikt, kto mógłby liczyć uderzenia.
Rhee strząsnął wodę z płaszcza. Ona obróciła pierścionek na prawej dłoni i czekała. Wyglądał szczuplej niż na portrecie gończym, ale blizna pod szczęką była dokładnie tam, gdzie wskazywał rejestr. Mira trzymała kciuk na szwie mankietu, pod którym ukryła klucz do rakiety alarmowej.
— Śledziłeś mnie — powiedziała Mira. W laterni pachniało dymem oleju i mokrą liną, a każda szyba drżała od wiatru. Nie cofnęła się. Jej dłoń została pod mankietem, zaciśnięta na zimnym mosiężnym kluczu. „Jeden powód”, powiedziała Mira tak cicho, że burza niemal porwała te słowa, „żebym nie dała sygnału flocie.”
Mira Voss
Ustalone · Rozdział 3
Nosi srebrny pierścionek matki na lewej dłoni.
Ona obróciła pierścionek na prawej dłoni.
Propozycja korekty
Traktuj pierścień na prawej dłoni jako błędne spostrzeżenie Rhee, nie jako zmianę kanonu Miry.
Rozdział 12 pokazuje, że Rhee zostaje wprowadzony w błąd co do pierścienia. Srebrny pierścień Miry kanonicznie pozostaje na jej lewej dłoni.
Ustrukturyzowana przestrzeń pracy
Rozdziały, postacie, wątki i pamięć mieszkają obok tekstu.
Poruszaj się po powieści z 50 rozdziałami bez ponownej lektury.
Każdy fakt wskazuje rozdział, w którym powstał.
Kanon jest przypięty obok edytora, dla ciebie i Agenta.
9 · Sól na ranie
Mira znajduje księgę rachunkową przemytników.
10 · Pakt latarni
Przy lampie zostaje zawarty kruchy rozejm.
11 · Odpływ
Pakt pęka, gdy flota wraca do portu.
12 · Co zatrzymała burza
Burza zamyka dwoje wrogów w jednym pomieszczeniu.
Mira znajduje księgę rachunkową przemytników.
Starcie przy lampie kończy się rozejmem.
Powrót floty wystawia pakt na próbę.
Lampa płonie na zielono, gdy flota stoi w porcie.
Mira nosi srebrny pierścionek matki na lewej dłoni.
Rhee nigdy nie staje na molo przed zmierzchem.
9 · Sól na ranie
Mira znajduje księgę rachunkową przemytników.
10 · Pakt latarni
Przy lampie zostaje zawarty kruchy rozejm.
11 · Odpływ
Pakt pęka, gdy flota wraca do portu.
12 · Co zatrzymała burza
Burza zamyka dwoje wrogów w jednym pomieszczeniu.
Mira znajduje księgę rachunkową przemytników.
Starcie przy lampie kończy się rozejmem.
Powrót floty wystawia pakt na próbę.
Lampa płonie na zielono, gdy flota stoi w porcie.
Mira nosi srebrny pierścionek matki na lewej dłoni.
Rhee nigdy nie staje na molo przed zmierzchem.
Przynieś rękopis albo pustą stronę. Agent czyta od pierwszego rozdziału.